
Czarne kwiaty "Ten sam sen wyśnili od najmłodszych lat...", wycinek z ich piosenki, życiowy bo tym samym minęło im 10 lat wspólnego grania. Właśnie dzięki temu jubileuszowi mogłem im towarzyszyć z aparatem na koncercie w Warsztatowej Cafe w Tczewie.
Dla niektórych zdziwienie, co robi fotograf ślubny na koncercie z aparatem? :) Moja obecność jest zarazem przypadkiem, ale ma również ciut głębszą historię. Po pierwsze, z Vooyem czyli Zbyszkiem, perkusistą zespołu znamy się z pracy. Ja od dawien dawna chciałem wykonać nowy projekt fotograficzny, coś co pozwoliłoby na nowe spojrzenie na fotografię. Szczęście podwójne bo ze zwykłego pytania "kiedy gracie?", impulsywnie wpadł mi ten oto pomysł. Lubię takie wyzwania, nie znałem Warsztatowej, nie znałem członków zespołu przez co nie znałem ich scenicznej osobowości. Jednym słowem przewidywalność została zastąpiona przypadkiem. Idealne rozwiązanie na reportaż, do którego mogłem się przygotować sięgając po kadry do swojej wyobraźni. W dodatku ten jubileusz, chyba nie można lepiej trafić.
Druga sprawa to też przypadek, wewnętrzna potrzeba bratniej pomocy i życiowy los mam nadzieję, że ze szczęśliwym zakończeniem... Kolega Darek z nim też pracuję, wspominał o swojej akcji charytatywnej dla Sylwii, która walczy z rakiem. Pomyślałem, chciałbym pomóc, coś dać od siebie, tylko jak? Dosłownie w jednym momencie podczas rozmowy z ust pada moja chęć, a ze strony Darka pytanie czy chciałbym dać swój voucher na zdjęcia na licytację? Zbieg okoliczności, ale za to piękny. Impuls i już wszystko jasne z podwójnym celem! Dla uściślenia Darek to ten, który organizował i przeprowadzał licytację na koncercie, prawdziwy "Święty" z resztą będzie to do zauważenia...
Głowa pełna wizji w tym dniu. Założenie być od momentu, gdzie większość nie widzi jak chłopaki się przygotowują. Dużo energii i muzyki na scenie, małej, ale za to w bliskim kontakcie z fanami. Reportaż mógłbym nazwać czerwono-czarnym dzięki klimatycznym światłom padającym na estradę.
Ilość komentarzy: 1
Bardzo fajne zdjęcia. Uchwyciłeś w nich chwilę. Miejsce, klimat, emocje…
Świetny reportaż.